niedziela, 4 marca 2012

Hej.
Znowu chyba się załamuje.... Trzeba zacząć nauczyć się z tym żyć.
Jestem zdenerwowana, bo Franek miał być jutro mój! I tylko mój, ukradła mi go Basia. Uwielbiam tego małego szkraba. Johny dzisiaj zrobił sushi i teraz trochę mi po nim nie dobrze. Nic się nie uczyłam :< Nie potrafię się uczyć w weekend. I popieram słowa Elvisa, które nieco mnie uraziły :) ale to była prawda. Świętnie spędziłam piątkowy wieczór i noc :) Z Żanetą i Misią. Moje ryje kochane! Teraz chyba czas, żeby Sylwia mnie odwiedziła razem z Cezarem :) Myślę, że niedługo trzeba wybrać się na jakiś zdjęcia, bo już irytują mnie te z rąsi. Wczoraj też spędziłam miło wieczór :) Nie wiem jak rano ogarnę się do szkoły. Trzeba zacząć dodawać tu ciekawsze i lepsze posty. Mhh...
Pozdrawiam ;*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz