niedziela, 22 lipca 2012

Cześć.
Nie wiem dlaczego, ale ostatnio mam taki bezwarunkowy odruch uśmiechania się do telefonu. Staram się to opanować. Niedawno właśnie weszłam do domu i ujrzałam piękną zieloną ikonkę na moim kompie *.*  Byłam wczoraj na spotkaniu, same pozytywne emocje. Wiem, że po dzisiejszej nocy Sylwia nigdy więcej nie pozwoli mi ze sobą spać, bo cały czas ją budziłam a ona mnie biła i dostałam w oko i teraz płacze. Jestem niewyspana. Ale uwielbiam się nie wysypiać z takich powodów. Nie mam pojęcia co mam pisać. Od jutra zacznę tu coś prowadzić w miarę systematycznie i z sensem. Wiem, że już to sto razy mówiłam. Przepraszkam. I chciałam dodać, że pożegnałam się z kolczykiem. Miłej nocy ;* 

DZISIAJ ŚPISZ U MNIE! *.*

sobota, 30 czerwca 2012

Hello ! 
Fajnie pożegnać się z gimnazjum. Z tymi wszystkimi wspomnieniami. Szkoda, że każdy idzie w swoją stronę. Nie będzie Elvisę i Kamila i Karoliny. Olałkę będzie teskniło. I za Cezarem też. Tylko Siwuszka zostaje przy mnie :) Jest super. Mam nadzieję, że nie urwą nam się kontakty z dnia na dzień. 
Co do wakacji, nieźle je zaczęłam :d trochę nie ogarniam tego wszystkiego, ale jest jak najbardziej pozytywnie. I cieszę się, że cały czas się spotykamy. Czuję, że może być fajnie za tydzień. I później weselę z Przemkiem, za którym tak mocno tęsknię. Czemu wszyscy po wczorajszym śpią a tylko my z Siwuszkę od 7.00 nie śpimy? Chcę jechać na żwiry, albo do Johnałkę stawałkę, ale boję się, że zjedzą mnie ryby. I chyba biegnę zaraz do Franczello. A wieczorem ciąg dalszy after party po chrześcijańsku?
Kurde, nie wierze co się dzieję w te wakacje a dopiero początek. Co nie Julczi ? I lovełkę Żanetę i Sylwkę za wieczory .

                                                                   ♥

wtorek, 26 czerwca 2012

So bad !

Nothing:

Cześć Wam. Trochę od 11.czerwca minęło. W sumie nic dobrego się nie działo. Pęka mi głowa. Już za dwa dni zaczynam wakacje w sumie okej, wystarczy słoneczko i powyżej +25* z chłodnym powiewem wiatru. Chyba trochę będę tęskniła. Dziwne uczucie, kiedy nie możesz pożegnać się z niektórymi osobami. Kilka słów w zupełności by wystarczyło. W gruncie rzeczy może jednak jest dobrze jak jest.Sama nie wiem czego chce. Nie wyobrażam sobie jak będzie wyglądało moje życie od września. Zarówno krok w prawo jest tak samo błędny jak i w lewo. Nie chcesz nikogo skrzywdzić, ale sam też nie chcesz, aby spotkało Cię cierpienie. Być może ponowne? Nic ostatnio nie rozumiem. Koniec tego pierdu pierdu. Schodząc na inny temat, dla mnie weselszy, chciałam powiedzieć, że lubię takie wieczorowe volleyball. I lubię Mc. I chciałabym polubić też ten piątkowy i te plany też. I wielka pjona dla dzisiejszych pierogów żelkowych.To chyba ostatnie odwalanie szkolne w tym składzie. Ogólnie fajnie jest skracać sobie lekcje i wracać z Kamilem albo z Kamilem, Sekwoja i Siwą . I zacnie jutro iść na 9 bo tak nam się chce.

Kończąc tą bezsensowną wypowiedz wyżalę wam się jakich aukcji nie zdołałam przebić :

H&M-owskie szorty z kolekcji AIDS. Trudno się mówi, ale bardziej drażni mnie fakt, że przymierzałam top i nie zakupiłam go z nadzieją, że znajdę coś lepszego. Co było kompletnie nieprzemyślane! Kiedy następnego dnia cofnęłam się po niego, niestety nie było ani jednej takiej bluzki .
Dodając do kompletu buty! Nie ma to jak znaleźć sobie botki, napalić się na nie i przypomnieć sobie jak numer buta się nosi. -,- dziękuję.
Hey, I just met you, and this is crazy
but coś mnie wkurza, so spadaj maybe

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Mistrz Marionetek pociąga za twoje sznurki
mieszając w twoim umyśle i druzgocąc twe marzenia.

 Feelings : 

Jest ciężko. Nie potrafię tak. Nie widzę, żadnych starań, nic mnie nie bawi. Nie wiesz, że to boli. Nie będę się rozpisywała. Wyżalenia małolaty nie mają tu sensu. Wszystko już traci sens. Męczą mnie te ciągłe pytania z każdej strony. Gdzie? Co robi? Nie chce już na nie odpowiadać rzucając obraźliwe hasła. Jednak staram się zachować równowagę. Tak bardzo chcę mi się walnąć na łóżku i zatonąć w łzach i bezradności. Potrzebuję spokoju. 

Everything:

Nie lubię takich wyjazdów do Warszawy, dlatego po urodzinach Sylwii jadę znowu. Wszystko ogarnę na spokojnie, bez pośpiechu. Fajnie, że Euro i dobra strefa kibica. Spoko Grecy uśmiechający się do każdego, chyba są okej. I lubię to ZOO z wiekiem coraz bardziej. Ostatnio nieźle zapierdzielam ze szkołą. Dzisiaj cały dzień na historię i zeszyty, które muszę ogarnąć. Muszę szybko poprawić oceny i mieć kompletny lajt. Nie lubię wstawać tak wcześnie rano. Muszę więcej czasu poświęcać Cuki, żeby ją zdyscyplinować. Ooo Love moją Julkę Cebulkę i Siwuszka Zboczuszka. Ostatnio dużo słucham Innej - Endless czemu bardzo się dziwuje, bo nie gustuję w tym typie. Nie wiem dlaczego, ale zmusza mnie ona do dziwnych refleksji. Super. Już 16:16 a ja jeszcze nie zaczęłam się uczyć i kończyć dzienniczka. Zwijam z tego mojego szajsu. 
Słodkie, długie Paaaa.


 

niedziela, 3 czerwca 2012

I had hoped you'd see my face and that you'd be reminded
That for me it isn't over.

Wiem, długo mnie tutaj nie było. Aż od 17 maja.  Zastanawiam się nad zawieszeniem mojego 'bloga'. Jest przenudny i nie widzę w nim nic nadzwyczajnego, mimo że miałam wziąć się w garść i zacząć pisać coś sensownego. Tak, teraz nie będzie to możliwe, muszę się ze wszystkiego ogarnąć a potrzebuję na to trochę czasu. Wczorajszy dzień zaczął się napływem esemesów od pamiętających, za co bardzo im dziękuję i jestem mile zaskoczona :) Jednak dałam się ponieść emocjom i pozytywne nastawienie szybko się rozpłynęło. Kilka słów za dużo. Być może nie przemyślanych. Wszystko teraz jest tak napięte. Najgorsze jest to, że widzę jak wszystko ucieka jak piasek przez palce bez jakiegoś najmniejszego cienia pohamowania tego, mimo wielkich chęci. Boję się o to, co teraz stanie się z moją osobą i jaka się stanę, czy zmienię się? Nie chce wracać do pewnych sytuacji i będę się przed tym broniła jak tylko mogę. Nawet nie wyobrażacie sobie ile razy zmienia się mój humor wciągu dnia. Przeraża mnie to. Przerażają mnie te ciągłe pytania. Czemu? Dlaczego? O co? Co teraz? Moje wczorajsze urodziny uważam za udane. Mimo, że przed godziną spotkania chciałam to wszystko odwołać. Miło było szczerze porozmawiać przy lodach z Misią i Żan. Dziękuję, że przyszłyście i Julczi i Siwemu. I za prezenty. Niefajnie, że nie wypalił nam dzisiaj Happy Day in BP. Niedługo idę oglądać surowych, bo WOAH. Chcę już oprawić te obiecane sobie oceny i mieć lajt. Pomimo, że teraz i tak dupa wołowa ze mnie i nie potrafię się skupić.
Kocham Franka. Moje małe słoneczko.
 Dziękuję wszystkim, za składane mi życzenia.



czwartek, 17 maja 2012

Co ty dziecko wiesz o zabijaniu.

 Hey.
Co wczorajsza dyskoteka, nie mam pytań. Po co mi te badania Mamo?! Muszę wytrzymać 4 miesiące do przeprowadzki. Tak bardzo ciągnie mnie do domu, żeby coś pomóc i zrobić coś w pokoju. Nie wiem już kompletnie jaka tapeta ma być na ścianie. Zrezygnowałam z fototapety ze względu na szerzącą się jej popularność. Chce już gorących wakacji nad wodą z Tobą! Nie wiem co mnie naszło ale słucham Only girl. Znudził mi się wygląd mojego bloga. Dostałam od Dziadka perfumy, z których jestem bardzo zadowolona i ostatnio kupiłam dwa lakiery. Kolory ładne co prawda z Safari, ale niedługo może ogarnę coś z Sephory. Wieczorem pogadam z Mamą o butach. I tęsknię już za Warszawą i za tym klimatem i za moją Basią i za naszymi wieczorami filmowymi i za jej kochanym łóżkiem. Za bardzo tęsknię nie tylko za stolicą. Macie na dole moje wczorajsze włosy, co masakra, ale objętość była a to plus.A jeszcze niżej kolor, który być może będzie w wakacje na mojej głowie. Tak, tak platynowy blond.
 Pozdrawiam ;* 









sobota, 12 maja 2012

W miejscu czas.


Skrótem:
Lubię wieczory z Misią i takie spacerki. Lubię grać z Tobiaszem i Aurelem. A Cuki lubi jeździć z Tobim w koszyku w rowerze. Zaplanowałam sobie na dziś ogarnąć zeszyty i matmę, ale nic z tego, za moment kładę się do mojego milusińskiego łóżka. A przed snem Skinny love do ucha na przemyślenia? Jeśli jest co. Niedługo 18-sty- imieninowo i rocznicowo. Może w Rdz. A dzisiaj zapragnęłam tej pięknej spódnicy z wystawy. Mimo, że nie chodzę w spódnicach. I chce mi się do Mc. Siwuszka please *.* 

  Poprawię trochę oceny i biorę się za pracę nad aparatem. Będę mogła wziąć kogoś na zdjęcia jeśli ktoś chce. Mam zacny plan z Miśką. Poczekajmy do realizacji. Oby było dobrze. Potrzebuje słoneczka *.*
I mojego słoneczkowego Arcziego też ;* 


CO KOMP ZAMULA? NIE MA PYTAŃ. 
+ tęsknię za wami drogie kolczaki.






poniedziałek, 7 maja 2012

C17H21NO4

Na szybko...
Ej, Kotek tęsknię. Czekam śrooody i długiego spacerku z Tobą.  Jesteś moją C17H21NO4.
Od dłuższego czasu na nic nie mam ochoty. Chcę tylko jak najszybciej wyprowadzić się stąd, mimo że zostawię tutaj moje pyszczki. Dziękuję mamie za wybranie mi koloru do pokoju. Myślałam, że będzie gorzej. Już sama nie wiem co chce w nim zrobić, jak go wyposażyć. W środę może tutaj zajrzę. Tymczasem idę się pouczyć, a kompa oddaje Filipowi o.O . I jaram się nutą od Kamila *.*
Pozdrawiam ;3

+ nie widzę sensu w zamieszczaniu tej notki.... 
+ Warszawo wiem, że już za mną tęsknisz! <3



piątek, 4 maja 2012

After...

Wybrałam się dzisiaj do szkoły. Mało osób było w klasie, więc ogólnie cały dzień spędziłam z Kamilem, Julką i Karoliną. Cieszę się, że odebrali nam już dodatkowe godziny. Mam kilka zdjęć, z wczorajszego dnia. Wyobrażałam sobie to troszeczkę inaczej, ale jest dobrze. To takie moje gołąbeczki, którym życzę jak najlepiej. I chcę, aby wytrwali jak najdłużej razem. Pomimo wieku i sytuacjom, które ich spotykają i mieszają im w głowię, tzw. ludzka głupota i zazdrość (?). Pysiaczki ;** Do jutra. 

Rozkmina.
Zastanawiam się czasami, jak niektóre osoby, potrafią zgrywać w sieci ludzi z kulturą i na prawdę z poziomem inteligencji. A w rzeczywistości, ich hobby jest siadanie na kompa i pisanie z anonima żałosnych komentarzy, być może z przyjemności? Kiedy mijam się z tą osobą staje się tchórzem, a w necie wielkim kozakiem. Serdeczne współczucie, dla osób, które straszą np. mnie przez neta, z anonima i obiecują, że coś mi zrobią. Najpierw niech się podpisze, bo nie wiem jaką przyjemność sprawia ubliżanie komuś z anonima.A najgorsze w tym wszystkim jest to, że czasami człowiek się zastanawia, co robi źle, że tak ludzie reagują. Ludzie?                                       
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       

Miśki i Patryśki





czwartek, 3 maja 2012

 Więc zapalmy...
Misie Pysie, chu*umuju.
Nie jestem dziś w nastroju. Zapowiada się cudowny wieczór w puściutkim domu sam na sam Olka z Olką. Ohgod. Teraz przy rytmach Blink and Wink nałogowo wchłaniam żelki. Później na zdjęcia Państwa Zygmuntów. Daję się ponieść nudzie, w ten słoneczny dzień. I nie mam zdjęć o.O . A to wczorajsza Olka. I tyle na dzisiaj . Doobraaanooooooc.


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Cuki *.*

MY LOVE

Macie tutaj moją małą Cuki . Prezent od Kotka na rocznicę <3
Nie mam warunków,żeby trzymać tego małego roztrzepanego potworka. Ale staram się jak mogę.
 

czwartek, 5 kwietnia 2012

Zimno.

Wiesz? Zimno mi, a ty jesteś taki cieplutki.

Hej. Wiem dawno mnie tutaj nie było. Nie miałam czasu. Nie mam też pomysłu co mogłabym tu dodawać. Myślę, że niedługo prowadzenie mojego bloga dobiegnie końca. Niedługo mam już testy, więc muszę zacząć powtarzać sobie rzeczy z matmy i fizyki i chemii i historii. Obecnie zamiast uczyć się, piję herbatę, piszę z Arczim (dzieckodowna), który myśli, że chcę go przekabacić buziakami, żeby pozwolił mi spać, i oglądam TV. I zaraz lecę do łóżka bo już poduszka za mną straszliwie tęskni. Jutro idziemy na oranżadę z Tobiaszem itd. Nie lubię tych świąt. Ogólnie nie lubię świąt. Myślę, że w piątek albo sobotę jeszcze tu zawitam :)
Siemaa. 


poniedziałek, 26 marca 2012

Nie bez przyczyny....

Przerażacie mnie! ;o
Tak, ja was tez. Przecież mnie nikt nie lubi ;( I Siwej też?!
Wystarczy, że kochamy siebie nawzajem.A wam chyba brakuje takich przyjaciół.
I kocham Cezarka i Arcziego ;*
Czekam teraz na mojego psiaka od Miśka.*.* 
I pozdrawiam ludzi z THIS IS IBIZA!
Więcej piątków :) 
Teraz czeka mnie geografia.

Denna notka. Rozpisałam się, ale usunęłam.
MeeeeeeeeeeeeeeeeN.
 
***
Oo! Paczcie na moją Pysię! Już niedługo będzie moja :) 
 
 A znalazłam jeszcze takie zdjęcie moich włosów.
Są krzywo pomalowane. Poszanowanie Juliusz! ;d Ale tak faktycznie to wyglądało.

A teraz biorę się za naukę  :) 

; *

poniedziałek, 19 marca 2012

Remember

I remember what you say.

Czasami boimy się zrobić jeden krok w przód, bo myślimy, że sprawi on, że cofniemy się o trzy.
Nie mamy gwarancji, że przyniesie on korzystne rezultaty, sprawi, aby było dobrze.
Czujemy niepewność...
Mimo wszystko, mamy nadzieje, że jutro będzie lepiej. 
***
Dziękuję za 10 miesięcy. ;*




czwartek, 15 marca 2012

Przeglądając stary tel znalazłam poniższe zdjęcia.
Sprzed 2 lat albo roku.
W niedziele dzień z Pyśkami ;*
Mecz, zdjęcia, słodkości :)
Zamawiam Słońce!



wtorek, 6 marca 2012

Really?

To się nacieszyłam latami lekkiej wolności. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
Jestem prze zua. Sama na siebie poniekąd też. 
Taki dzisiejszy dzień szkolny podoba mi się! Nie mam nic do powiedzenia.. Jak będę miała wenę to coś może ciekawego tu zamieszczę, a jak nie to będzie to dane do usunięcia.

"Kto ma dziecko, niech da dziecko, dziecko ku**a bęc! "


niedziela, 4 marca 2012

Hej.
Znowu chyba się załamuje.... Trzeba zacząć nauczyć się z tym żyć.
Jestem zdenerwowana, bo Franek miał być jutro mój! I tylko mój, ukradła mi go Basia. Uwielbiam tego małego szkraba. Johny dzisiaj zrobił sushi i teraz trochę mi po nim nie dobrze. Nic się nie uczyłam :< Nie potrafię się uczyć w weekend. I popieram słowa Elvisa, które nieco mnie uraziły :) ale to była prawda. Świętnie spędziłam piątkowy wieczór i noc :) Z Żanetą i Misią. Moje ryje kochane! Teraz chyba czas, żeby Sylwia mnie odwiedziła razem z Cezarem :) Myślę, że niedługo trzeba wybrać się na jakiś zdjęcia, bo już irytują mnie te z rąsi. Wczoraj też spędziłam miło wieczór :) Nie wiem jak rano ogarnę się do szkoły. Trzeba zacząć dodawać tu ciekawsze i lepsze posty. Mhh...
Pozdrawiam ;*


czwartek, 1 marca 2012

I was...

Witam.
Wbiłam tutaj na minutkę.
Odrobiłam lekcje. Zostało mi się tylko poduczyć.
Cały dzień goszczę dziś Franka.Chyba zostanie na noc.
Brzdąc jest niesamowity. Kocham go strasznie mocno.
Lubię moją 6-stke z angielskiego :) Nie jadę jutro do Mc do eko. ;p
Chciałabym wam pokazać mój zegarek. I pierścionek, który na moim ręku nie wygląda dość ładnie.

I zegarek. Dziękuję ;*
A teraz coś z serii :

Oto Olka z niedzielnego ranka.
Nic nie pomalowana, taka z niej szamanka. ;d

wtorek, 28 lutego 2012

Look like...

Siema. Ciężki dzisiaj dzień. Dostałam piękny zegarek, którym jaram się na maxa. Jest cudny! Dziękuję ;** Będzie sobie leżał na honorowym miejscu :) Czeka mnie jutro sprawdzian z funkcji. Musze sporo powtórzyć. Nadrobić wszystkie zaległości do testów. Teraz ponarzekam trochę na siebie. Nie cierpię swoich krótkich nóg :( Nigdzie nie dostaję, są tak chude... Nie lubię mojego ogromnego czoła! Nie mogę podpiąć normalnie grzywki, zrobić coś tak aby było odsłonięte. Już jestem taka zła! Do tego ta skóra. Tak mnie pieką te znamiona i swędzą, że czasem już płacze z bólu. Boje się, że po pewnym czasie nic mi nie pomoże... Przeżyje. Byłam dzisiaj u Franka *.* Moje słoneczko brzuszek boli :( Już wczoraj 2tyg. Zmienił się trochę i więcej się uśmiecha. Zwijam się już uczyć. Do widzenia.
+ kilka ubrań, które mi się podobają.

***

sobota, 25 lutego 2012

I wish...


Hej, tak wiem, wiem długo mnie tu nie było. I mam bardzo dużo do napisania. Dzisiaj nie będę tego poruszała, ale w najbliższych dniach owszem. Zaczynam na nowo prowadzić bloga. Na jak długo-nie wiem. Nie dzieje się u mnie teraz dobrze, ale mie będę nikogo teraz zanudzała moimi uczuciami, bo to jest moja sprawa i na prawdę nikogo to nie obchodzi. Zaczynam chyba lepiej radzić sobie w szkole. Zobaczymy co teraz będzie... W tym tygodniu czeka mnie masa kartkówek i 2 spr. Byłam wczoraj u Julii na noc. Ogólnie bardzo miło, przy kolacji bolał mnie brzuch ze śmiechu. Aneta jest mistrzynią w naśladowaniu Kaczora Donalda. Dziś nastąpiła zmiana w moim życiu. Ogromna. Nad tym też nie będę się jeszcze rozwodziła, bo wszystko jest jeszcze za świeże. Plany na wieczór uległy zmianie. Szukając pocieszenia idziemy z Julą, Tobiaszem, Aurelem i Elvisem do Ludowego. Co prawda nie mam już ochoty na nic, ale coś robić trzeba. Musze jechać na prześwietlenie nogi. Czuję, że to co tutaj pisze jest strasznie pozbawione sensu i na prawdę chaotyczne. Chaotyczne przez "CH" ? Jeszcze kilka notek z całą pewnością będzie tak wyglądało, ale później postaram się pisać z sensem. To by było tyle...
+ Nie rozumiem, dlaczego obarczyłeś za to mnie. dziękuję. dobranoc.
+ Zasypując was wiadomościami o Barney`u mówię stanowczo -KONIEC



piątek, 10 lutego 2012

It's lust

Dziadki już są pod Wawą. Wyciągamy ich dzisiaj do  Arkadii a później na Starówkę.
Bardzo pięknie wyszło z Julką -,- szkoda gadać. Kilka zdjęć z osiedla.
Musze przeczytać książkę, strasznie mnie pieką oczy. 
Haha. Demotywują mnie osoby Lubiące swoje własne posty i zdj na fejsie ;D
Ostatni dzień w stolicy. ^.^

czwartek, 9 lutego 2012

Cokolwiek

Hej .
Powiem wam, że praktycznie cały dzień zamulałyśmy dzisiaj w domu. Przyjechała Julka już do Wawy i pewnie jutro się z nią gdzieś spotkamy. Wróciłyśmy niedawno z Factory, do którego nie mogłyśmy dojść. Jutro przyjeżdżają dziadkowie i w sobotę nas zabierają. Jeszcze tylko Arkadia i upragniony spacer po Starówce. Jutro zapoluje na jakieś spodnie. 


wtorek, 7 lutego 2012

Pół koc

Uwielbiam rozmowy nocą z Siwuszką. 
- Może darujmy sobie ten koc?
-To pół koc
- A pół co?
- Pół nie koc. 
I przepraszam Arka, że nie potrafiłam opanować śmiechu i normalnie z nim porozmawiać. Przepraszam ;* Zobaczycie zdjęcie esa, którego trzymam już długo i uwiebiam go!
Dzisiaj byłyśmy na zakupach. Kupiłam tak mało, a tak mało mi zostało ;/ Nie zgubiłyśmy się. Same dotarłyśmy do Tarasów i wróciłyśmy :) Jesteśmy z siebie dumne. Jutro wybierzemy się do parku a wieczorem ZUMBA. Hue :) 
Pozdrawiam ;)