Cały dzień spędziłam dzisiaj z Julką. Kocham ją mocno i nie zostawię jej. Rozśmieszyła mnie dzisiaj Ania sięgająca po szklankę przy obiedzie. Wiem, że nie powinnam się śmiać bo nie jest jej wygodnie trzymać w tym brzuchu małego Franciszka ;*
Kiedy babcia otwierała słoik z wiśniami, przypomniały mi się dawne czasy, jak wybierałam z Mateuszem, te które są z pestkami i zbieraliśmy ich najwięcej. Cała pościel była zalana w soku. Pamiętam jak z nim spałam i słuchałam jego głupich bajek o myszach. To było takie słodkie... Teraz nie potrafimy normalnie porozmawiać. Ile bym dała, żeby kontakt między nami był jak 7lat temu....Mimo wszystko muszę go kochać. Takiego wujka ;D Ale lubię jak siedzi w pokoju obok i pisze do mnie na fejsie porąbane wiadomości.
Kiedy babcia otwierała słoik z wiśniami, przypomniały mi się dawne czasy, jak wybierałam z Mateuszem, te które są z pestkami i zbieraliśmy ich najwięcej. Cała pościel była zalana w soku. Pamiętam jak z nim spałam i słuchałam jego głupich bajek o myszach. To było takie słodkie... Teraz nie potrafimy normalnie porozmawiać. Ile bym dała, żeby kontakt między nami był jak 7lat temu....Mimo wszystko muszę go kochać. Takiego wujka ;D Ale lubię jak siedzi w pokoju obok i pisze do mnie na fejsie porąbane wiadomości.
Nie mam pojęcia dlaczego to napisałam. To mi do głowy przyszło :) Jutro dodam coś nowego.
Macie tu mnie i Juliuszaka, który zczaił się, że Scoobiemy coś..się stało ;o
Macie tu mnie i Juliuszaka, który zczaił się, że Scoobiemy coś..się stało ;o


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz