czwartek, 2 lutego 2012

Misie Patysie

Byłam dzisiaj u Cezara. Zrobiłyśmy sobie końcówki. Moje nie są fajne mimo, że jej się podobają. Jutro postaram się je zamalować.  I może będzie okej ;d. Jakie ona ma słodkie chomiki! Jeeeej *.* A ja będę miała pieska i ooo i zaraz się nim zasikam. Jutro wbija do mnie Rozalia. Jak się okazało razem z Arkiem jesteśmy debilami ♥ I on mi płaczem, że go nie lovciam bo nic o nim nie pisze. A to nie prawda ;* Zaraz koniec pierwszego tygodnia ferii. Przeraża mnie myśl, że niedlugo mam już testy. Ani mija dzisiaj termin porodu. Jedzie jutro do szpitala, ale chyba jeszcze nie pora ;< A ja już tak czekam. Oglądałam dzisiaj Franka ubranka. Te malutkie śpioszki są takie urocze i słodkie. Nie mogłam się napatrzeć. Zazdroszczę Domi i Ani takiej pogody w Anglii :) I pozdrawiam was mroźnej Polski :) Dziękuję za uwagę. 

  Andrzej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz