wtorek, 7 lutego 2012

Pół koc

Uwielbiam rozmowy nocą z Siwuszką. 
- Może darujmy sobie ten koc?
-To pół koc
- A pół co?
- Pół nie koc. 
I przepraszam Arka, że nie potrafiłam opanować śmiechu i normalnie z nim porozmawiać. Przepraszam ;* Zobaczycie zdjęcie esa, którego trzymam już długo i uwiebiam go!
Dzisiaj byłyśmy na zakupach. Kupiłam tak mało, a tak mało mi zostało ;/ Nie zgubiłyśmy się. Same dotarłyśmy do Tarasów i wróciłyśmy :) Jesteśmy z siebie dumne. Jutro wybierzemy się do parku a wieczorem ZUMBA. Hue :) 
Pozdrawiam ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz